Minęło dość sporo lat ale magia tamtego czasu dalej jest mi bliska. Były to wakacje lat temu sporo, bo miałem wtedy chyba z 10 lat, gdy w drogę przez długie, monotonne niemieckie autostrady wyruszyli moi rodzice wraz ze mną do znajomych za zachodnią granicą. Droga była długa monotonna a pogoda byle jaka. Jeszcze nie wiedziałem że gdy dotrzemy na miejsce będę miał sposobność zagrać w tytuł, który tak mocno trafi w moje serce.

Jak to się zaczęło

No i nie inaczej, gdy usiadłem przed TV wraz z dwoma córkami znajomych moich rodziców, które odgrywały Mario Karta na SNESie, którego swoją drogą widziałem jedynie na ulotkach Nintendo, gra robiła wrażenie. Ale nie to było w spektrum mojego zainteresowania. Drugi cartridge który leżał obok, to gra która chciałem zobaczyć bardziej niż inne. Był nią właśnie DKC3, którego pierwszą i drugą wersję z końcówką Land ograłem już na Gamę Boyu.

Odpalamy grę

Gdy kartridże zawitał w SNESie, a moim oczom ukazały się dwie małpy rozkręcające na wielkim walcu logo Nintendo, a później pokazał się ekran tytułowy, już wiedziałem że może być tylko lepiej. Chwila w menu wybór odpowiedniego save’a, który w tej grze został zaanimowany jako kaseta VHS, wkładana do magnetowidu i wkraczamy w malowniczy świat przepełniony gameplayem.

W świecie DKC3

Na pierwszy rzut oka wita nas mapa świata. W tej części mamy do czynienia z mapą otwarta, możemy po niej podróżować, na piechotę lub pojazdami. Wygląd mapy przypomina Alaskę w Kanadzie. Obszar ten nosi nazwę North Kremisphere. O nowej lokacji można powiedzieć że jest po prostu piękna. Wykonana, starannie z wieloma zakamarkami, pełna wodospadów, lasów, a także znajdziemy na niej ośnieżone stoki górskie, czy klify. Wkraczając do tej krainy od razu czujemy jakbyśmy wybrali się na weekend do krainy malowniczych lasów i jezior.

Małpia rodzina

Donkey Kong Country, to gra w której grywalnymi postaciami był tytułowy Donkey Kong i jego syn Diddie Kong. W części drugiej natomiast napadnięty i pojmany Donkey Kong uwięziony na szycie wieży czekał aż z opresji złego K.Roola uratuje go Diddy i Dixie Kong, jego syn i córka. W trzeciej odsłonie małpiej przygody przyjdzie nam grać Dixie i Kiddie Kongiem. Dixie tak jak w części 2, poza ogólną zwinnością ma do zaoferowania tak zwany „helikopter spin”, czyli skok podczas którego może zakręcić swoim warkoczem w taki sposób, że dzięki niemu będzie ona powoli opadać, a także możliwe będzie chwilowe zawieszenie się w powietrzu i powolne opadanie. Czynność dość przydatna zwłaszcza kiedy przyjdzie nam szukać poukrywanych skrzętnie sekretów. Kiddy natomiast to „małpa bobas” dość sporych gabarytów bobas chciałoby się rzec, który zastępuje nam umiejętnościami ojca Donkey Konga. Potrafi szybko się turlać, podnosić w swe umięśnione dłonie beczki, oraz podnosić na barana Dixie, aby później móc ją podrzucić w górę, aby ta mogła wylądować tam gdzie w normalnych warunkach dostęp jest niemożliwy. Tak wyposażona drużyna wyrusza na przygodę ale nie osamotniona. W każdej krainie bowiem czeka na nas Wrinkley Kong, babcia Donkey Konga, która chętnie udzieli nam rady oraz zapisze postęp gry. Shwanky Kong który pozwoli nam w swym cyrkowym namiocie zagrać w strzelanie do celu. Oraz Funky Kong który tym razem przyjmuje rolę mechanika, który to będzie łączył zebrane przez nas elementy w pojazdy dzięki, którym będziemy w stanie pokonywać krainę oraz dostać się w nowe miejsca. Owa kraina pełna jest jeszcze innych ciekawych postaci.

Rodzina niedźwiedzi

Malo to że w grze dodano znajdzki, mapę po której możemy dowolnie się przemieszczać oraz pojazdy. Na naszej drodze staną także jeszcze zupełnie nowi w tym uniwersum Bracia Niedźwiedzie. Owe „miśki” będą znajdywać się w miejscach takich jak np. opuszczone chatki na mapie. Odwiedzając jednego z Niedźwiedzi, będzie miał coś ciekawego do powiedzenia, sprzedania albo na wymianę. Stanowią oni dość ciekawy wypełniacz prezentowanego świata gry. Każdy z niedźwiedzi ma nieco inny wygląd oraz zainteresowania. Będą oni mieli też dla nas pewne zadania , które będziemy w stanie otrzymać przedmiot lub po prostu nas przepuszczą dalej.

Znajdzki i inne

W serii Donkey Kong, znajdzki, a w zasadzie etapy bonusowe do których możemy się dostać korzystając z bonusowej beczki to standard od części 1. W trzeciej części zbieramy niedźwiedzie monety za które możemy kupić pewne przedmioty z sklepach u niedźwiedzi. Dodatkowo na końcu każdego etapu bonusowego otrzymamy monetę bonusowa, które wykorzystamy w późniejszym etapie gry. Wracają także znane z części drugiej DK coiny, ale teraz nie wystarczy że go po prostu złapiemy na planszy, trzeba będzie go odebrać jednemu Kremlingów, który to będzie korzystał z monety jako z tarczy, więc ową tarczę będzie trzeba mu odebrać. Będą także przedmioty dodatkowe jak np. kwiat, kula do kręgli, prezent, które są częścią sidequesta, łańcuszka związanego z Braciami Niedźwiedziami, a także jeszcze parę innych przedmiotów. Warto wspomnieć że w DKC3 możemy także zdobyć tzw. banana birds, bananowe ptaszki. Ale nie będę się tutaj rozpisywał jakie jest ich przeznaczenie, polecam zagrać i samemu sprawdzić.

Podsumowanie

Gra Donkey Kong Country 3 to ostatnia gra z tej serii na konsole SNES od Nintendo. Przez wielu graczy, 3 część przygód małpiej ferajny uważana jest za tą która po czasie pierwszej doznała syndromu części kolejnych, czyli jest po prostu słabsza. W moim odczuciu jest to gra która z całej serii przypadła mi do gustu najbardziej. Stało się tak pewnie dlatego że mój kontakt z tą serią na „dużej” konsoli zaczął własnej tutaj. Ale nie jest to jedyny powód bowiem w moim odczuciu część 3 dopracowuje już gotowy schemat we wszystkich aspektach dając nam graczom platformówkę która posiada elementy typowe dla tego gatunku jak również kilka dodatków takich jak otwarta mapa, po której możemy podróżować, sidequesta związanego z braćmi Niedźwiedziami oraz parę jeszcze innych smaczków które w grze się pojawiają. Jak dla mnie platformówka idealna, polecam.